Emil Kapaun - kapłan z Medalem Honoru
Korea, 25 marca 1951 roku.
Ksiądz katolicki wchodzi na schody zniszczonego kościoła i zwraca się twarzą do
wiernych – sześćdziesięciu udręczonych, cuchnących i ubranych w podarte mundury
mężczyzn. To amerykańscy żołnierze wzięci do niewoli przez Koreańczyków z Północy,
a stojący przy improwizowanym ołtarzu kapłan to kapitan Emil Kapaun, jeden z dziewięciu kapelanów służących w siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych, którzy otrzymali Medal Honoru.
Historia
odznaczenia
Medal of Honor, czyli
Medal Honoru, to najwyższe odznaczenie wojskowe w Stanach Zjednoczonych,
nadawane przez prezydenta w imieniu Kongresu. Medal jest przyznawany w trzech
wersjach, nieznacznie różniących się od siebie wyglądem - Navy Medal of Honor
(amerykańska marynarka wojenna), Army Medal of Honor (armia amerykańska) oraz
Air Force Medal of Honor (amerykańskie siły powietrzne). Ogółem do 29 lutego
2016 roku przyznano 3514 Medali Honoru, w tym 621 pośmiertne.
Pierwszym żołnierzem,
który otrzymał Medal Honoru, był Jacob Parrott, żołnierz Unii podczas wojny
secesyjnej, który wraz z 21 towarzyszami brał udział w rajdzie, który miał na
celu zdobycie lokomotywy „General” należącej do Konfederatów. Unionistom co
prawda udało się przeniknąć za linie wroga, ale podczas próby sabotażu zostali
wzięci do niewoli. Parrotta poddano brutalnemu przesłuchaniu – podobno uderzono
go około 110 razy. Ostatecznie udało mu się, wraz z 14 innymi jeńcami zbiec z
niewoli, ale tylko sześciu zdołało dotrzeć do własnych linii. 23 marca 1863
roku szeregowy Jacob Parrott odebrał z rąk prezydenta Lincolna Medal Honoru i
wkrótce awansował na podporucznika. Wojnę ukończył w stopniu porucznika. Po
zakończeniu konfliktu zajął się wyrobem mebli. Zmarł na atak serca w 1908 roku.
Emil
Kapaun – sługa boży i żołnierz
Emil Joseph Kapaun
urodził się 20 kwietnia 1916 roku. Dorastał nieopodal liczącego około 100
mieszkańców miasteczka Pilsen w Kansas. Ukończył tamtejszą szkołę średnią,
college seminaryjny Conception Abbey i seminarium duchowne imienia Kenricka w
St. Louis. 9 czerwca 1940 roku przyjął święcenia
kapłańskie w obecnym Uniwersytecie Newmana w Kansas. W 1944 roku Kapaun wstąpił
do Szkoły Kapelanów Wojsk Lądowych w Fort Devens. Wkrótce wraz z innym kapłanem
pełnił posługę dla ponad 19 000 żołnierzy i żołnierek w Camp Wheeler w
Georgii.
Wkrótce został
przeniesiony do Birmy, gdzie odprawiał msze dla amerykańskich żołnierzy i
miejscowych misji, pokonując dżipem odległości rzędu 3200 kilometrów. W 1946
roku awansował na kapitana. Wkrótce odszedł ze służby i uzyskał tytuł magistra,
aby w 1948 roku powrócić do służby, tym razem w Fort Bliss (Teksas). W styczniu
1950 roku przeniesiono go do Japonii, w pobliże góry Fuji, gdzie został
kapelanem 8. Pułku 1. Dywizji Kawalerii. 15 lipca 1. Dywizja, a więc także i
Kapaun, wypłynęła do Korei – minął miesiąc od ataku Korei Północnej na Koreę
Południową.
![]() |
| Kapitan Emil Joseph Kapaun |
Wojna
w Korei
Po wylądowaniu w Korei
1. Dywizja, jako jedna z pierwszych amerykańskich jednostek w Korei, toczyła
zacięte boje z komunistami, jednak ze względu na brak przygotowania (w Japonii
jednostka pełniła służbę okupacyjną, a to mogło oznaczać tylko jedno: brak
nowego uzbrojenia, rozleniwienie i zaniedbanie szkoleń) ostatecznie została
zepchnięta do tak zwanego worka pusańskiego, rubieży obronnej wojsk
amerykańsko-koreańskich w okolicy miasta Pusan. Co ciekawe, w pewnym etapie
bitwy wojska ONZ miały przewagę liczebną nad komunistami (i to nie byle jaką:
158 tysięcy żołnierzy wobec 100 tysięcy), ale były tak zdemoralizowane po wcześniejszych
porażkach, że nie zdołały przeprowadzić kontrofensywy.
Przez cały czas walk
ojciec Kapaun nie zaprzestawał posługi – udzielał sakramentów (w tym chrztów i
ostatnich namaszczeń) pod ostrzałem, wspierał na duchu zrezygnowanych
żołnierzy. Pewnego razu uratował rannego, przenosząc go pod ogniem
nieprzyjacielskiego karabinu maszynowego do własnych linii. Ksiądz odwiedzał
też inne jednostki wojskowe, podróżując dżipami, które raz za razem tracił
(wraz z całym wyposażeniem kapłańskim) w wyniku ostrzału nieprzyjaciela, za co niejednokrotnie
został zrugany przez dowódców. W połowie września 1950 roku dzięki desantowi
piechoty morskiej w Incheonie wojska ONZ przypuściły kontrofensywę i w krótkim
czasie zajęły niemal cały Półwysep Koreański, zatrzymując się właściwie na
granicznej rzece Yalu.
Ze względu na wysokie
straty (400 z 700 żołnierzy) pułk, w którym służył Kapaun, przeniesiono na
tyły. Żołnierze nie zdążyli się jednak nacieszyć spokojem – 25 października
1950 roku na pozycje ONZ runęła nawała chińskich „ochotników” – 270 tysięcy
żołnierzy.
![]() |
| Kapaun udzielający posługi kapłańskiej przy improwizowanym ołtarzu |
Noc 1 listopada na
pozycjach 8. Pułku była cicha. Niespodziewanie ciszę zburzyła kakofonia trąbek,
rogów i gwizdków – w ten dosyć charakterystyczny dla siebie sposób Chińczycy
rozpoczęli kilkudniową bitwę pod Unsanem, podczas której trzy chińskie dywizje
okrążyły dwa amerykańskie pułki 1. Dywizji Kawalerii i południowokoreański 15. Pułk
1. Dywizji Piechoty. Siły koalicji nie miały większych szans – Amerykanie
stracili około 1150 żołnierzy, Koreańczycy – około 530, niemalże cały 15. Pułk.
Straty chińskie są nieznane, ale według szacunków ONZ sięgają ponad 600 żołnierzy.
Starcie pod Unsanem jest ocenianie jako jedna z najdotkliwszych porażek
amerykańskiej armii podczas konfliktu koreańskiego.
![]() |
| Amerykański jeniec z 21. Pułku Piechoty ze skrępowanymi rękami, zamordowany przez Koreańczyków z Północy |
Kapaun nie zrezygnował
z niesienia pomocy. Od czasu do czasu udawało mu się zdobyć nieco pożywienia,
którym dzielił się z towarzyszami niedoli. Parał się też pracą, która innych po
prostu obrzydzała – czyścił latryny i prał odzież jeńców chorujących na
dyzenterię. Jako oficer przebywał co prawda w części obozu przeznaczonej
właśnie dla oficerów, ale często zgłaszał się do służby przy noszeniu drewna i
wymykał się do baraków podoficerów, których wspierał modlitwą. Niestety, ksiądz nie
był nieśmiertelny – jak inni jeńcy chorował na dyzenterię i choroby wywoływane
niedożywieniem (szkorbut i inne). Oprócz tego zachorował na zapalenie płuc, a w
jego nogach utworzyły się zakrzepy. Ksiądz przeżył do Wielkiejnocy, a kiedy
choroba osłabiła go na tyle, że nie był w stanie się ruszać, obozowi strażnicy
zanieśli go do miejsca, które nazywali „szpitalem”. Ów „szpital” był jedynie
umieralnią, do której trafiali jeńcy w stanie agonalnym. Właśnie tam,
prawdopodobnie 23 maja 1951 roku, zmarł Emil Kapaun. Ciało księdza złożono w
jednym z masowych grobów nieopodal rzeki Yalu.
Po śmierci
Za zasługi podczas
wojny Kapauna odznaczono pośmiertnie Purpurowym Sercem, Legią Zasługi i Krzyżem
za Wybitną Służbę. Był jednym z dwunastu kapelanów, którzy zginęli podczas
wojny w Korei, i jednym z czterech, którzy dostali się do niewoli (wszyscy
czterej zmarli). W 1993 roku papież Jan Paweł II ogłosił ojca Kapauna Sługą
Bożym – tytuł ten przysługuje zmarłym, wobec których rozpoczął się proces
beatyfikacyjny. Podczas ceremonii odznaczenia Medalem Honoru w Białym Domu
prezydent Barack Obama powiedział, że „trudno mu sobie wyobrazić lepszy
przykład do naśladowania przez wszystkich – mundurowych i cywilów. Życie ojca
Kapauna jest świadectwem wiary, siły woli i przypomina nam o dobru, które
możemy czynić, niezależnie od przeciwności losu”.
Imieniem księdza
nazwano koszary i kaplicę w niemieckim Kaiserlautern, a w Camp Walker w Korei
Południowej odsłonięto 19 grudnia 2014 roku pomnik ojca Kapauna.



Komentarze
Prześlij komentarz